Ucieczka za granicę
Dobrze prosperująca firma, przynoszące duże zyski inwestycje, budowa wymarzonego domu, narodziny dzieci… Ten piękny obraz w krótkim czasie zamienił się w koszmar. Długi. Zobowiązania. Wyjazd męża. Rozwód i wreszcie stawienie czoła wszystkim tym problemom… Ale po kolei.

Natalię poznałam w 2014 roku. W jej imieniu Fundacja Kamienica poprosiła mnie o spotkanie. Odwiedziłam więc Natalię w jej pięknym domu z ogrodem. Poznałam urocze radosne dzieci
i ich niezwykle dzielną, szukającą rozwiązania tej trudnej sytuacji mamę.

Robert, mąż Natalii, od wielu lat prowadził firmę, która zajmowała się projektowaniem
i produkcją reklam, kasetonów świetlnych, szyldów reklamowych. Branża reklamowa przeżywała bardzo dobry czas, firma Roberta również. Pozycja jego firmy na rynku reklamowym umacniała się. Robert pozyskał nowych klientów a wraz z nimi otrzymywał coraz poważniejsze
kontrakty. Aby zrealizować te największe i najbardziej prestiżowe zamówienia – otworzył linie kredytowe, zarówno na siebie, jak i na Natalię.

Natalia w tym czasie urodziła syna i opiekowała się nim. – Odkąd pamiętam, z Robertem marzyliśmy, aby mieć własny dom – opowiada Natalia. – W 2006 roku podpisaliśmy umowę kredytową i spełniliśmy to marzenie. Co prawda, dom wymagał całkowitego remontu, konieczna była wymiana wszystkich instalacji, remont dachu, czekała nas wymiana okien… Koszty z tym związane były ogromne, ale wierzyliśmy, że sobie z tym poradzimy. –

Remont domu trwał półtora roku. Inwestowaliśmy w niego wszystkie zarobione pieniądze.- W 2008 roku sytuacja w branży reklamowej pogorszyła się. Firma Roberta nie przynosiła już takich dochodów, a zobowiązania finansowe zaczęły się piętrzyć.

– Nie miałam wtedy świadomości, że mąż nie reguluje wszystkich zobowiązań związanych
z działalnością firmy. Dom wymagał naprawdę dużych nakładów finansowych, było nam ciężko – wspomina Natalia. – Wtedy podjęliśmy decyzję, że ja zacznę pracować. Aby wspomóc domowy budżet – rozpoczęłam swoją działalność gospodarczą. Zajęłam się projektowaniem i reklamą. Wkrótce jednak okazało się, że jestem w ciąży. Po urodzeniu córki, zostałam w domu.–

– Koszty remontu, kredyt hipoteczny, koszty prowadzenia firmy zaczęły nas pogrążać. Robert coraz więcej czasu spędzał w pracy, ja opiekowałam się dziećmi. –

Kilka miesięcy później na jaw wyszło, że Robert ma długi w Urzędzie Skarbowym oraz w ZUS-ie. Wtedy Natalia ponownie zdecydowała się na powrót do pracy. – Rozpoczęłam pracę
w szpitalu, jako sanitariuszka. Dorabiałam też sprzątając domy zamożnym ludziom. Długi nie zmniejszały się jednak. Kryzys na rynku mocno odbił się na działalności firmy męża, zobowiązania rosły, a zleceń brakowało. Atmosfera w domu też była coraz cięższa… –

Do tego doszły problemy zdrowotne Natalii. Przewlekły stres przełożył się na problemy z sercem. – W 2012 roku trafiłam do szpitala. Okazało się, że konieczne jest wszczepienie rozrusznika serca.- Operacja przebiegła pomyślnie, Natalia powoli wracała do sił.

– Kilka tygodni później zaczęli nachodzić nas poborcy. W lipcu 2013 roku, mąż wyjechał
do pracy za granicę. Z własnej pensji spłacałam kredyt hipoteczny, utrzymywałam dom
i starałam się regulować jego firmowe długi. Jednak moje wynagrodzenie było zbyt małe, by pokryć wszystkie zobowiązania. Robert nie tylko nie przesyłał pieniędzy. W ogóle przestał się z nami kontaktować. –

Taka sytuacja utrzymywała się przez ponad rok. – W październiku 2014 roku wniosłam do sądu okręgowego pozew o rozwód bez orzekania o winie. Trzy miesiące później sąd wydał postanowienie przyznające mi alimenty na czas trwania procesu rozwodowego.

Natalia dostała też rozwód, sąd przyznał alimenty. Robert pieniądze przesyła terminowo, utrzymuje także kontakt z dziećmi.

Natalia złożyła w sądzie wniosek o upadłość. Buduje swoje życie od nowa.

Temat:

Ucieczka za granicę

Data:

30.10.2017

Książka

książka

Zbiór wszystkich historii osób dotkniętych upadłością konsumencką.

Artykuły powiązane

Konsolidacja kredytów
30-10-2017
Konsolidacja kredytów
Muzyka moją pasją
30-10-2017
Muzyka moją pasją
Spółki i wspólnicy
30-10-2017
Spółki i wspólnicy
X

Formularz kontaktowy